10 kwietnia 2020

Osiołek

Osiołek

Kilka dni temu w naszym ZOO urodził się osiołek.
Leń, pyszałek, nieposkromiony łakomczuch i lubieżnik i głupek – taki niepochlebny i zdegradowany wizerunek osła domowego pokutuje w naszej kulturze. Nazwanie kogoś osłem oznacza nie najlepsze mniemanie o czyimś intelekcie. Nie wszędzie jednak obraz osła był i jest negatywny. Udomowiony w Afryce 6000 lat temu osioł (wiele lat wcześniej niż jego krewniak koń) pełnił ważną funkcję w życiu starożytnych Rzymian i Greków, zaprzęgano go do rydwanów, wyruszano na nim na wojnę i darowano sobie jako cenny prezent. „Upadek” osła nastąpił jednak zaraz po udomowieniu konia, a posiadanie i korzystanie z usług osłów pozostało biedocie. Nie poprawiali wizerunku osła literaci. Nawet jeśli stawał się on bohaterem bajek, budzącym powszechną sympatię, pozostawał poczciwym malkontentem i nieudacznikiem. Skąd jednak bierze się ta krzywdząca sława osła. Być może z natury człowieka, który w pracowitości i poddaniu się widzi głównie naiwność.
Nie wszędzie jednak obraz osła jest negatywny, W tradycji chrześcijańskiej, cierpliwy i uległy osioł jest symbolem pokuty i ciężkiej pracy. Nieodłącznie kojarzy się z życiem Chrystusa i obchodzonymi przez chrześcijan świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy.

A jaki osioł jest naprawdę?
Hodowcy i miłośnicy tych zwierząt widzą w nich pracowitych i wytrwałych przyjaciół, przywiązujących się do człowieka. Osioł ma doskonałą pamięć, potrafi poznać opiekuna nawet po wielu latach rozłąki. Nie znosi złego traktowania i przemocy. Łagodna natura czyni z niego dobrego terapeutę, a uroczy wygląd może wzbudzać tylko sympatię.